AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2018-2019
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

FUNDACYJNE ŚWIĘTO DRZEW I LASU.WYKŁAD " TAJEMNICZA BUDOWLA KOSMICZNA". 20 LECIE FUNDACJI .WAKACJE ARTYSTYCZNE W ŁUCZNICY. WYPRAWA DO WŁOCH.

 

NIE MASZ CZASU? IDŹ DO LASU!

13 X ta ludowa mądrość okazała się być prawdą. Jesienny las w Nadleśnictwie Rudki zachwycał i relaksował. 10 października w ekologicznym kalendarzu przypada   Święto Drzew, więc Fundacja, którą absolwenci i stypendyści porównali  do drzewa wartości, zdecydowała się zgłębić tajemnice lasu. Można było się wiele o nich dowiedzieć od panów leśników (m.in. o hodowli dębów). Nasz absolwent Miłosz Sutkowski opowiedział o swych pasjach i drodze, jaka zaprowadziła  go do pracy w nadleśnictwie.  Nie zabrakło leśnego SPA czyli przytulania się do drzew, które oddają nam  dobrą energię, wspólnego ogniska i radości bycia razem. Powstały też piękne prace z ekologicznych materiałów symbolizujące unikalne wartości fundacji jako kosmicznego drzewa.

ŚWIĄTYNIA TO KOSMOS
 okazuje się po wykładzie p. Ewy Krawieckiej (dnia 12 X), że kościoły i katedry budowane były z wielką znajomością astronomii. Każdy ich element miał przypominać ludziom, że zarówno budowla i człowiek są mikrokosmosem - odbiciem Bożego piękna i harmonii. Sam fakt, że stawiano  je na planie solarnej czyli słonecznej kwadratury koła, a sklepienie malowano w gwiazdy, skłaniał ludzi do wznoszenia się do tego, co ponad nimi czyli dotykania tajemnic Wszechświata.

20 LECIE FUNDACJI

21 września  świętowaliśmy 20 lat wspólnej Naszej Drogi. Przedstawienie przygotowane samodzielnie  przez stypendystów pokazało "wypalonego" absolwenta,  który zapomniał o wartościach fundacyjnych, ale gdy zaczął je sobie przypominać,  nietrudno się domyślić, jego życie znowu nabrało barw. .Symboliczne drzewo wartości towarzyszyło  przedstawieniu; można było też podziwiać je uchwycone podczas obozu w Łucznicy okiem fotografika p. Roberta Grylaka. Zdjęcia mówiły same za siebie: np. miłość, szacunek, zaufanie, mądrość, odpowiedzialność, rodzina, przyjaźń, ambicja... Na Gości czekała niespodzianka: kosmiczna piosenka wykonana przez młodzież na ekologicznych instrumentach. Założyciele Fundacji - Pp. Anna i Maciej Formanowiczowie opowiedzieli o swojej drodze prowadzącej do "Naszej Drogi" i uhonorowali pięknymi statuetkami  czterdziestu współpracowników oraz przyjaciół Fundacji. Finałowa piosenka o naszej drodze w wykonaniu stypendystów oraz autora słów p. Jacka Cygana i kompozytora p. Jerzego Filara przyjęta została owacyjnie.

22 września w Białowieży odbył się zjazd absolwentów - czas radości i wspomnień. Gry integracyjne i quiz o Fundacji szybko sprawiły, że wszyscy byli jedną zgraną grupą  Za 20 lat podziękowaliśmy podczas mszy świętej a na wieczornej  Gali absolwenci wykonali  koncert talentów i wręczyli  zrobione przez nich artystyczne statuetki  jako wyraz wdzięczności dla Założycieli i Współpracowników Fundacji.

WAKACJE ARTYSTYCZNE W ŁUCZNICY

Na fundacyjne spotkania ze sztuką w Akademii Łucznica czekamy cały rok. Sierpniowe warsztaty wikliniarskie, ceramiczne, makramowej biżuterii, zajęcia muzyczne i konstruowania "ekologicznej orkiestry"  były czasem odkrywania uśpionych talentów a wspólne przygotowywanie inauguracji dobrą szkołą pracy zespołowej i integracji

ITALIA AMORE MIO

"Lipcowa fundacyjna wyprawa śladami Leonarda da Vinci we Włoszech była niezapomniana. Taką podróż będę wspominać latami. Podczas niej nie tylko pogłębialiśmy swoją wiedzę na temat włoskiej architektury, kultury, ale także zajęliśmy się duchowymi sprawami" – sądzi Dominika.

Rzym, Florencja, Padwa, Mediolan, Vinci, Asyż – każde z nich miało swój odrębny urok. Jak w barwnym kalejdoskopie przesuwały się przed naszymi oczami zabytki, arcydzieła sztuki, wiadomości z historii, wzmianki o wielkich osobistościach (np. pogłębianie wiedzy o Leonardzie da Vinci) i koloryt przyrody a nawet kuchni włoskiej. 

Dla Przemysława był to "pierwszy raz poza granicami Polski, dlatego też sama podróż była dla mnie czymś nowym, co jednak wcale mnie w jakimkolwiek stopniu nie zniechęciło. Program pielgrzymki był bardzo intensywny i zobaczyliśmy o wiele więcej niż przeciętny turysta wybierający się na Półwysep Apeniński, mogę więc powiedzieć, że jestem zadowolony z wyjazdu i czuję się dzięki niemu w pewnym stopniu uduchowiony. Najbardziej zapamiętam moje prywatne spacery, które odbyłem w trakcie wycieczki po miejscach, w których „działa się historia”. Mając styczność z rzeczami, które są starsze od ciebie o tysiąclecia, daję zupełnie inne spojrzenie na miejsce człowieka we wszechświecie".